Z Różą i Paweł spotkaliśmy się na sesji dwa razy. Sytuacja szczególna: podczas pierwszego pleneru w pozornie gorący dzień pojawiły się takie chmury, jak na pierwszym zdjęciu relacji :) A w tych właśnie chmurach kłębiła się burza, która ostatecznie nie pozwoliła wysiąść z samochodu :)  Niemniej jednak udało nam się wykonać kilka kadrów. Drugie spotkanie to pomarańcz zachodzącego słońca, rozwiany welon i światła lamp. Zapraszam!

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania jest wyłączona.