To był dzień pełen wyzwań. W domu Pawła w każdym kącie przykuwały mnie detale, którym nie mogłem się oprzeć z fotograficznego punktu widzenia. Róża założyła boską suknię ślubną. Oboje byli moją pierwszą parą młodą, których wejście miałem okazję fotografować z góry – z pięknym trenem w roli głównej. I w końcu wesele – ogromne, roześmiane, pełne emocji, łez i szczerych uśmiechów. Było pięknie też dzięki PhotoBusowi.pl, który przyciągał tłumy i animatorom, którzy rozbawili tych małych i dużych. Wszystko to w reportażu – zapraszam! :)

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania jest wyłączona.