To był dzień pełen wzruszeń. Wzruszeń jakich rzadko kiedy doświadczam: bardzo głębokich, wszechogarniających, podszytych pewnie niejednym podtekstem. Mnóstwo w tym dniu było radości i pewności. Oraz wiary w najlepsze. Bo to najlepsze spotkało tego sierpniowego dnia Elę i Andrzeja. Zapraszam na reportaż :)

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania jest wyłączona.