Dyski rozgrzane do czerwoności, tysiące zdjęć przelatuje mi przed oczami, uśmiechy, spojrzenia, detale i rzuty na taśmę. Wszystko to wepchnęło się na dobre w plan dnia, przez co mam wrażenie jakby był środek sezonu. A to już niemal koniec. Bo to taki dziwny rok (będę to podkreślał stale, póki dziwność nie minie). W tym właśnie czasie swoją jedyną taką uroczystość przeżywali Dominika i Bartek. Czekali długo. Przez co mieli też czas na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Za nami pełna słońca sesja narzeczeńska z ubiegłego roku, a przed Wami ich reportaż – z pięknymi detalami, wielkim spokojem i pewnością. Wszystko ku i dla miłości. Zapraszam!….

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania została wyłączona.