To chyba najbardziej kameralna studniówka, na jakiej miałem okazję być. Jeden wyjątkowy polonez, sami swoi, zabawa, w której można porozumieć się bez słów i ulubione hity. Kilka gestów i przedmiotów, które mają znaczenie tylko dla nich. A w tym małym gronie nauczyciele, którzy w żaden sposób nie mogli czuć się tam obco 🙂 I już pod koniec coś, co mogłoby wejść w tradycję każdej studniówki, nie tylko takiej małej: wybór króla i królowej balu. Zapraszam do ZSO w Zaklikowie!

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania jest wyłączona.