W tym lokalu byłem niepierwszy raz. Ale jeszcze nigdy magia słońca i dymu wypuszczonego przez zespół nie zadziałała tak mocno. I właśnie dzięki takiemu zbiegowi promieni pierwszy taniec Marty i Pawła był wyjątkowy. I aż do zachodu mogliśmy się cieszyć z zabawy ze światłem. Cały zresztą dzień był jasny i czysty, tchnął spokojem i przyjacielskimi emocjami. Zapraszam do reportażu!

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania jest wyłączona.