To nie do końca tak miało wyglądać. Był konkretny plan i wybrane miejscówki. Ale czekał nas ciąg niefortunnych zdarzeń. Mimo przeciwności ta podróż pozostawiła po sobie całkiem niezłą pamiątkę :) Bo taki zamek jak ten w Mosznej to perełka, bo fragmenty Wrocławia dały nam też ładny zachód słońca, bo w końcu Kasia i Mateusz pokazali mi, że nie warto się załamywać, ale z uśmiechem pokazywać swoją miłość. Wszędzie. Dzięki za tę wytrwałość! Zapraszam do obejrzenia!

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania jest wyłączona.