Deszczowa końcówka października. Pełna wewnętrznego ciepła! U Ani i Arka nie było mowy o jesiennej zadumie, smutku czy melancholii. To był jeden z najbardziej roześmianych, szczęśliwych i czysto pięknych dni. Niezwykły bukiet i rustykalne dekoracje. Zmysłowa, delikatna suknia. Łzy szczęścia w oczach. I ten uśmiech, który rozświetla każde zdjęcie.

 

Zapraszamy do polubienia Backstagestudio na Facebooku:

Możliwość komentowania jest wyłączona.